Shoutbox

Aby móc pisać na shoutboxie, musisz być zalogowany.

Mecze na żywo


    Sonda

    Kto zostanie mistrzem Polski?

    Strzelcy

    1. Lewandowski Lech Poznań 18
    2. Micanski Zagłebie Lubin 14
    3. Frankowski Jagiellonia 11
    4. Sobiech Ruch Chorzów 10
    5. Brożek Wisła Kraków 10
    6. Sotirovic Śląsk Wrocław 9

    Nasze serwisy

    piłka nożna la liga bundesliga serie a premiership

    Stano: Cieszę się, ale o bramkach decyduje przypadek

    Ekstraklasa Korona Kielce

    Autor: Marco, Dodano: 06.03.2010 14:31

    - Czy Polonii należał się rzut karny za moje przewinienie? Ciężko powiedzieć, w piłkę może i trafiłem, ale w nogę na pewno uderzyłem. A moja bramka? Cóż, taka sama jak w meczu z Jagiellonią. To mój trzeci gol w trzech ostatnich meczach - mówi obrońca Korony, Pavol Stano.

    Dwa mecze, dwa gole - takim właśnie bilansem swoich występów w drużynie kieleckiej Korony może pochwalić się Pavol Stano. Słowacki defensor już po raz drugi z rzędu okazał się bohaterem w meczu z udziałem swojego nowego klubu. Przed tygodniem 32-letni zawodnik przesądził o zwycięstwie Korony w meczu ze swoją byłą drużyną - Jagiellonią, a w piątek pogrążył inny zespół, w którym w przeszłości występował, czyli bytomską Polonię. - Tak naprawdę to już moja trzecia bramka w ciągu ostatnich trzech spotkań, bo w ostatnim meczu w drużynie Jagiellonii również trafiłem. Bardzo cieszę się, że jestem tak skuteczny i pozostaje mi mieć nadzieję, że jeszcze uda mi się w tym sezonie zdobyć jakiegoś gola - mówił po meczu rozradowany Słowak.

    Co ciekawe, bramka, którą Stano zdobył w pojedynku z Polonią wyglądała niemal jak kopia tej ze spotkania z Jagiellonią. Przy wykonywanym rzucie wolnym z bocznej strefy boiska, Słowak znów ustawił się na metrowym spalonym, a następnie w odpowiednim momencie wrócił do strefy i zupełnie niekryty bez problemów skierował "futbolówkę" do siatki. - Co tu dużo mówić, bramka dokładnie taka sama jak w meczu z "Jagą". Edi dośrodkowuje, piłka trafia mnie w głowę, a po chwili ląduje w siatce. Czy strzelę też coś Cracovii? Nie wiem, nie można z góry zakładać, że co mecz będę trafiał do bramki rywali. Cieszę się z tego, że zdobywam gole, ale co tu dużo mówić - o tym, kto strzeli bramkę często decyduje po prostu przypadek. Najważniejsze to zdobywać punkty, bo o to w tym wszystkim chodzi, a nie zastanawiać się kto może zaliczyć zwycięskie trafienie- stwierdził.

    Obrońca Korony odniósł się również do sytuacji z 80. minuty spotkania. Słowak, zdaniem wielu obserwatorów, sfaulował w polu karnym napastnika gości, Macieja Bykowskiego, jednak sędzia zawodów nie zdecydował się podyktować bytomianom "jedenastki". - Był kontakt z zawodnikiem Polonii. Zaryzykowałem wślizgiem, bo zdawałem sobie sprawę z tego, że Bykowski zaraz może oddać groźny strzał. Miałem blisko piłkę, może i ją trafiłem. Ciężko mi oceniać tę sytuację, musiałbym to jeszcze raz zobaczyć na powtórce. Na pewno trafiłem w nogę zawodnika z Bytomia i tego wcale nie ukrywam - ocenił.

    Źródło: ASinfo

    titanbet
    TitanBet Odbierz 250 Euro do Depozytu!

    Dodaj komentarz

    Żeby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz konta? Zarejestruj się

    X